W środę, 7 stycznia w jednym z domów na ternie miejscowości Pruszków w powiecie łaskim doszło do tragicznego w skutkach pożaru, nie żyje 71-letnia kobieta. Jak wszystko wskazuje na to, że seniorka chciała ugasić pożar przy piecyku typu "koza", niestety ogień i silne zadymienie okazały się dla niej zabójcze.
Służby zostały zaalarmowane w środowe przedpołudnie. Tuż przed godziną 11.00 w domu w miejscowości Pruszków pojawili się strażacy.
- Po przybyciu na miejsce zdarzenia strażacy zastali budynek, w którym wcześniej doszło do pożaru. Ogień zdążył jednak samoistnie wygasnąć przed przyjazdem służb ratowniczych. W związku z tym nie prowadzono działań gaśniczych ani kwalifikowanej pierwszej pomocy. U poszkodowanej stwierdzonopoparzenia oraz plamy opadowe, co wskazywało na zgon przed przybyciem ratowników - wyjaśnia bryg. Jędrzej Pawlak, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Łodzi.
Jak poinformowali strażacy, za prawdopodobną przyczynę zdarzenia uznano nieprawidłowe składowanie materiałów palnych. Przygotowany opał znajdował się zbyt blisko pieca typu „koza", co mogło doprowadzić do zapłonu i pożaru.
W działaniach brały udział cztery zastępy jednostek ochrony przeciwpożarowej. Na miejscu Na miejscu poza strażakami swoje czynności wykonywała także łaska policja, zabezpieczono teren oraz przeprowadzono czynności wyjaśniające.
Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas użytkowania urządzeń grzewczych oraz właściwe przechowywanie materiałów palnych, zwłaszcza w sezonie grzewczym. Tragiczne zdarzenie jest kolejnym przypomnieniem, jak niebezpieczne mogą być zaniedbania w tym zakresie.